×zamknij
Dodaj firmę
Zleć remont lub budowę, dodaj swoje ogłoszenie jako wykonawca lub zleceniodawca. Znadź fachowca do konkretnej roboty. Urzązaj przetargi na prace związane z domem lub ogrodem. Podyskutuj na forum.
Zaloguj»Login:Hasło:
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Budujesz? remontujesz?
Szukasz pracy? Ogłoś się tutaj!
Szukaj artykułów:
Tytuł, słowa kluczowe:
artykuł Ogród zimowy to rodzaj przeszklonej zwykle dobudówki. Nie bez powodu nazywa się ją ogrodem – tu bowiem znajdują miejsce różnorodne gatunki roślin. Jednak zieleń to nie wszystko. Jak urządzić tę przestrzeń, by była oazą relaksu?
więcej »
artykuł Konstrukcje na bazie szkieletu drewnianego, płyty warstwowe, pruski mur, keramzytobeton, pustaki ceramiczne, panele styropianowe - każde ma swoje wady i zalety a podstawowym założeniem jest gotowy już fundament.
więcej »
artykuł W ogrodzie tym ważne jest praktycznie wszystko. Dlatego też sprawą kluczową staje się odpowiedni plan, który zadba o całą aranżację. Najdrobniejsze pomyłki lub nieuwaga w doborze dodatków przyczynić się mogą na zachwianie całej równowagi.
więcej »
Czy uwierzycie jak wam powiem że nigdy nie byłam nad Polskim morzem ? Pochodzę z rejonów...
dorottii3, dziś 12:40
W jaki sposób można najszybciej sprzedać samochód? Nie mam czasu na jeżdżenie po giełdach...
karina, wczoraj 22:58
Czy kupujecie karmę dla psa przez internet? Jeśli tak to w jakich sklepach? Korzystaliście...
elmo, wczoraj 09:55
 

Płytka na płytkę

Z biegiem lat aranżacja naszego wnętrza może nam się całkowicie opatrzyć i znudzić. Tym bardziej, iż obecny rynek zasypuje nas bogactwem kolorów i wzorów – by kusić potencjalnych klientów. Myśl o remoncie, czy też modernizacji domu kojarzy się zwykle z hałasem, brudem i całkowitym rozgardiaszem. Jednak nie zawsze od razu trzeba decydować się na wielkie zmiany. Niekiedy wystarczy jedynie przemalować ściany, przestawić meble i dołożyć parę dekoracyjnych bibelotów, by odświeżyć wygląd pomieszczeń. Natomiast problem może pojawić się, gdy ktoś będzie miał ochotę na zmianę glazury ściennej, czy też podłogowej. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest po prostu skucie starych płytek i zastąpienie ich nowymi. Jednak większość na myśl o remontowym rozgardiaszu dostaje „białej gorączki”. Wobec czego decydują się na rozwiązanie, które ostatnio zdobywa coraz większą popularność – mianowicie nową okładzinę ścienną, czy podłogową przykleja się bezpośrednio na starą warstwę. Metoda ta pozwala na zaoszczędzenie mnóstwa czasu i finansów, jednak nie zawsze może być zastosowana.

Przede wszystkim przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji należy sprawdzić stan podłoża, gdyż może się okazać, iż metoda „płytka na płytkę” zostanie już na wstępie wyeliminowana. Istotne jest określenie rodzaju materiału, z którego wykonane jest podłoże oraz to czy mocująca płytki zaprawa nie straciła swoich właściwości. Płytki wyblakłe, popękane, czy uszczerbione dostrzeżemy „gołym okiem”, jednak to co kryje się pod nimi najlepiej ocenić przy użyciu murarskiego młotka. Wystarczy opukać okładzinę i wsłuchać się w wydobywający się odgłos. Jeżeli będzie on głuchy, tzn. że w tym miejscu nie ma połączenia płytki (lub tynku) z warstwą nośną i trzyma się ona jedynie na fudze. Takie płytki należy skuć, a luki po nich uzupełnić zaprawą, bądź tynkiem. Usunięcia wymagają również płytki uszczerbione i z widocznymi pęknięciami. W przypadku tynku spod okładziny, gdy zauważymy, że jest on słaby (osypuje się po zarysowaniu), również trzeba będzie go skuć, aż wyłoni się twarda warstwa, nie dająca się zarysować. Jeżeli okazałoby się, iż płytek do skucia jest dość sporo, to oznacza że coś jest nie porządku z warstwą łączącą je z podłożem nośnym. Wówczas nie ma innej rady, jak skuć wszystko, gdyż na skutek dodatkowego obciążenia starej okładziny nową, istnieje ryzyko, że za jakiś czas może odpaść wszystko.

W przypadku, gdy badanie podłoża wypadło pomyślnie, kolejnym krokiem będzie oczyszczenie powierzchni z wszelkiego zalegającego brudu, kurzu, tłuszczu, czy resztek farb. W zależności od rodzaju zanieczyszczeń do ich usunięcia można zastosować rozcieńczalnik uniwersalny, benzynę ekstrakcyjną, bądź detergenty wymieszane z wodą. Po dokładnym wyczyszczeniu okładziny należy ją starannie osuszyć. Zależnie od rodzaju podłoża (lamperia, lastryko, płytki ceramiczne), na które będziemy przyklejać nową okładzinę, możemy zastosować pewne rozwiązania zwiększające przyczepność zaprawy klejącej. Mianowicie można zmatowić powierzchnię papierem ściernym, szczotką stalową, bądź dość gęsto ponakuwać młotkiem. Można także całą powierzchnię zagruntować preparatem wzbogaconym w drobne kruszywo, które nada powierzchni chropowatości, zwiększając tym samym przyczepność kleju i zapewniając odpowiednio mocne wiązanie. (Uwaga: Zamiast gruntu można nałożyć cienką warstwę kontaktową zaprawy klejowej.) Po mniej więcej 12 godzinach, (kiedy klej lub zaprawa dobrze wyschną), można przystąpić do kolejnego etapu pracy, jakim jest układanie nowej glazury.

Dobór odpowiedniego kleju uzależniony jest nie tylko od rodzaju podłoża, ale również od wymiarów płytek oraz ich chłonności. Standardowe rozmiary płytek, typu 30/30 cm, czy 10/10 cm, warto zamocować przy użyciu wysoko elastycznego kleju, natomiast płytki wielkoformatowe (o wymiarach np. 120/120 cm) najlepiej przykleić przy użyciu kleju rozpływnego, który to lepiej wypełni wolne przestrzenie pod płytkami. Jeśli chodzi o rodzaj materiału to w przypadku, gdy nową okładzinę będzie stanowił marmur, czy kamień naturalny należy zastosować biały klej zawierający cement, który wyeliminuje powstawanie przebarwień.

Proces samego nakładania kleju powinien odbywać się metodą ciągłą, tzn. powinien być on rozprowadzony zarówno na całej powierzchni płytki, jak również cienką warstwą na podłożu – zapewni to lepszą przyczepność. Klej rozprowadzamy za pomocą zębatej pacy (ząbki 6 – 8 mm), a następnie przykładamy płytki i mocno je dociskamy. Ważny jest również sam sposób ułożenia płytek. Najlepiej jeśli będą one przesunięte względem starych tak, aby ich spoiny nie pokrywały się ze sobą. Zastosowanie krzyżyków dystansowych pozwoli na zachowanie jednakowych szerokości pomiędzy kolejno układanymi płytkami.

Ostatnim etapem prac jest spoinowanie, do którego możemy przystąpić po upływie około 24 godzin. Bowiem wówczas będziemy mieli pewność, iż nowa okładzina mocno się trzyma.

Zalety i wady metody „płytka na płytkę”:

Metoda ta znacznie skraca czas trwania prac remontowych, co z kolei przekłada się na zmniejszenie wkładu pieniężnego. Unikniemy także zbędnego hałasu powstającego w czasie skuwania glazury oraz związanego z tym brudu, kurzu i problemu – co zrobić z gruzem. Należy jednak pamiętać, iż takie rozwiązanie nie sprawdza się w każdym przypadku. Najważniejszy jest stan podłoża i jego odpowiednie przygotowanie. Trzeba również zdawać sobie sprawę z faktu, iż po zamocowaniu nowej okładziny na starą, grubość ścian zwiększy się o około 1,5 cm, zaś w przypadku podłogi jej poziom podniesie się o jakieś 2 cm.
Uwaga! Metodę tą można stosować jedynie wewnątrz budynków.



autor: Małgorzata Krach - Muroń

Wasze komentarze ...

Brak komentarzy.

Zaloguj się aby dodać nowy komentarz.

Powiązane branże: Płytki / Glazura / Terakota
Podobne: Mała łazienka może być funkcjonalna cz. II, Jak dobrać odpowiedni klej do płytek?, Wyposażenie nowoczesnej łazienki, Wykończenie ścian kuchennych cz. I, Czym wykończyć ścianę w łazience cz. II
Słowa kluczowe: płytki, opoczno, glazura, cersanit,